Aukcja Dzieł Sztuki / 27 listopada 2021

16. Jan Zamoyski | Wygnańcy 1915 (Pogorzelcy), l. 1925–1929

Strona głównaAukcje archiwalneAukcja Dzieł SztukiWygnańcy 1915 (Pogorzelcy), l. 1925–1929
powrót
16
Jan Zamoyski | Wygnańcy 1915 (Pogorzelcy), l. 1925–1929

Jan Zamoyski (1901 Kazimierza Wielka- 1986 Warszawa)

Wygnańcy 1915 (Pogorzelcy), l. 1925–1929

olej, płótno, 215 × 320 cm
sygn. i dat. l. d.: „JAN ZAMOYSKI/1925-1929”

na krośnie malarskim nalepka przyjęcia oraz nalepka wystawowa Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie,
nalepka transportowa: „JUL. HERMAN & Co. | DOM HANDLOWO- EKSPEDYCYJNY | Warszawa Ś-to Krzyska 32”
oraz nalepka z napisem: „Genève”;
na odwrocie ramy trudno czytelne nalepki wystawowe i transportowe

Pochodzenie:
– Galerie Lacroix, Genewa (zakup w 1931 r.)
– kolekcja prywatna, Szwajcaria
– kolekcja prywatna, Polska

Wystawiany:
– Confrèrie de St. Luc, École de Varsovie. Exposition des tableaux de jeunes peintres polonais, Musée Rath, Genewa 1931
– Wystawa zbiorowa prac Grupy „Bractwo św. Łukasza”, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, Warszawa, listopad 1929 r.
– Powszechna Wystawa Krajowa w Poznaniu, 16 maja – 30 września 1929 r.
– Pierwsza Wystawa Bractwa Św. Łukasza, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, luty 1928 (nieujęty w katalogu)

Reprodukowany:
– J. Zamoyski, „Łukaszowcy. Malarze i malarstwo Bractwa św. Łukasza”, Warszawa 1989, il. 5, s. 43
– „Światowid” 1937, nr 42/688, 16.10.1937, s. 18–19
– fotografia archiwalna z otwarcia wystawy zbiorowej w Zachęcie oraz „Bractwa św. Łukasza” i stowarzyszenia „Wyzwolonych”, Warszawa 1929 (NAC online, sygn. 1-K-6148)
– fotografia archiwalna z Pierwszej Wystawy Bractwa św. Łukasza, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, Warszawa 1928 (Zbiory Specjalne IS PAN)
Wzmiankowany:
– J. Zamoyski, „Łukaszowcy. Malarze i malarstwo Bractwa św. Łukasza”, Warszawa 1989, s. 43, 89, 137
– Przewodnik nr 48 po wystawie Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, Warszawa 1929, poz. 95
– Katalog Działu Sztuka. Powszechna Wystawa Krajowa, red. M. Treter, Poznań 1929, poz. 1074

Na czas wystawy przedaukcyjnej obraz pozostaje zdeponowany w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym.

„W 1915 roku, po przegranej wielkiej bitwie pod Dęblinem, armia rosyjska cofała się na wschód. Przez Kaźmierz toczył się żelazny wąż armat, jaszczy, taborów poplątanych z piechotą i jazdą, gnany rozkazem pospiesznego marszu. (…) Z rozkazu dowództwa rozbito składy monopolu wódczanego. Żołnierze pod pistoletami oficerów rozbijali beczki ze spirytusem i tłukli butelki z wódką. Rynsztokiem płynęła gorzałka. Gromada chciwych gorzałki obywateli rzuciła się zagarniać do naczyń płynącą rozkosz. Niektórzy czerpali czapkami albo dłońmi i pili na umór. Ktoś zaprószył ogień. W jednym momencie wybuchł pożar i objął domy i kamienice. Kaźmierz spalił się w jednej trzeciej. Takiej grozy zniszczeń miasto nie przeżyło od czasów najazdu szwedzkiego.”

L. Pietrzak, „Prawdy i nieprawdy czyli kazimierskie fakty i legendy”, 1991

Inspiracją do stworzenia monumentalnego dzieła przez Zamoyskiego były historyczne wydarzenia, które dotknęły Kazimierz Dolny latem 1915 r. podczas wycofywania się wojsk rosyjskich po przegranej bitwie pod Dęblinem. Doszło wówczas do pożaru, który strawił znaczną część zabudowań miasteczka. Nie bez znaczenia jest czas, w którym artysta podjął się namalowania tej kompozycji – nawiązując do przeszłych zdarzeń sprzed dekady, które odcisnęły ślad na mieszkańcach Kazimierza, artysta w sposób symboliczny nawiązał do idei odbudowy państwa, która przyświecała polskiej inteligencji w latach 20. XX w. (D. Seweryn-Puchalska, „Pierwsza odsłona – Antoni Michalak i Jan Zamoyski”, strona MNKD). Znamienne jest, że praca ta była eksponowana podczas Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu w 1929 r., zorganizowanej w celu uczczenia dziesięciolecia odzyskania niepodległości przez Polskę i prezentacji dorobku odrodzonego państwa. Oferowany w katalogu obraz figurował pod dwoma tytułami: „Wygnańcy 1915 r.” oraz w późniejszym czasie – „Pogorzelcy”. Przedstawia wielofiguralną scenę, w której w roli modeli osadzeni zostali ówcześni artyście mieszkańcy Kazimierza Dolnego. W postaci centralnej rozpoznać można wielokrotnie portretowanego przez miejscowe środowisko artystyczne, niewidomego Aleksandra Kozdronia. Ujęty został z wyciągniętą ku niebu w profetycznym geście ręką oraz z zawieszonym na plecach słomkowym kapeluszem, który był stałym elementem jego ubioru. Józefa Kobiałka, która również była często portretowana przez artystów i dobrze znała jego osobę, tak go wspominała: „[Aleksander] Kozdroń miał bródkę jak to noszą teraz. Jeszcze jak był młodszy, to kapelusz sobie nosił. On [z żoną] na spacer nieraz chodził, do kościoła. To on w tym kapeluszu był zakochany, kapelusz musiał mieć. Później, zniedołężniał trochę i w ogóle, dostał tą jaskrę. Żona umarła, został sam, niewidomy. Mieszkali na Górce, tam mieli takie schludne mieszkanie. Była taka sionka, kuchnia, piec, dwa okienka były. Taka równina była koło mieszkania, nieraz sobie tam siedzieli na ławce. Jak on już nie widział, to [mój] ojciec mu zrobił laskę. Ścieżkę mu taką zrobił równą i schodził sobie na dół. Do nas przyszedł na obiad, opiekowaliśmy się nim, w zimie to trzeba było pójść napalić [mu] w mieszkaniu” (zapis fonograficzny z audycji programu „Historia mówiona”, źródło: „Brama Grodzka – Teatr NN”, rozmowa z dn. 8.05.2013). „Pogorzelcy” Zamoyskiego układem kompozycyjnym i teatralnością gestów przywodzą na myśl ołtarzowe obrazy, zwłaszcza w upozowaniu kobiety na pierwszym planie i podtrzymującego ją mężczyzny. Całość utrzymana jest w ciemnej kolorystyce, odmalowana z dużą dbałością o detal, w czym Zamoyski wierny jest zasadom wpajanym przez swojego nauczyciela, Tadeusza Pruszkowskiego. W tle ukazana została architektura Kazimierza, oświetlona silnym, punktowym światłem, podobnie jak centrum kompozycji. Zastosowane w obrazie światło o nieznanym źródle (światło księżyca?) nadaje przedstawionej scenie nieco metafizycznego, odrealnionego charakteru. Obraz ten był wystawiony w 1931 r. na wystawie w Genewie, która miała przybliżyć publiczności polską szkołę malarstwa młodych „łukaszowców”, po której został zakupiony za 3 500 franków do prywatnej szwajcarskiej kolekcji (J. Zamoyski, „Łukaszowcy. Malarze i malarstwo Bractwa św. Łukasza”, Warszawa 1989, s. 88–89). Należy podkreślić, iż oferowane na aukcji „Exodus” Antoniego Michalaka, jak i „Pogorzelcy” Jana Zamoyskiego łączą się w swoisty sposób nie tylko poprzez zrzeszenie obu artystów w Bractwie św. Łukasza, którego Zamoyski był prezesem, ale także poprzez osoby sportretowanych na płótnach modeli. Znana jest akwarela autorstwa Michalaka z 1934 r., na której zestawieni zostali Aleksander Kozdroń z Józefą Kobiałką, znajdująca się obecnie w zbiorach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Dla członków Bractwa św. Łukasza bardzo ważna była idea wspólnotowości. Artyści pozostawali ze sobą w zażyłych stosunkach, ich sztuka się wzajemnie przenikała, stąd nie dziwią wspólne elementy, jak ci sami modele lub atrybuty. Biorąc powyższe pod uwagę nie można zaprzeczyć, iż oba dzieła pozostają ze sobą ściśle powiązane i są to wyjątkowe obiekty na rynku aukcyjnym.

Cena wylicytowana
0 zł
Zapytaj o obiekt
Chętnie odpowiemy na każde pytanie!
+48 58 550 16 05

Sopocki Dom Aukcyjny Sp. z o.o.

ul. Boh. Monte Cassino 43

81-768 Sopot

 

58 550 16 05

Licytuj on-line
dzięki naszej aplikacji!
Google PlayGoogle Playzobacz więcej
Newsletter
Dołącz do newslettera i bądź na bieżąco!
Zapisz się