Aukcja Dzieł Sztuki / 8 maja 2021

18. Jacek Malczewski | Kupcy arabscy, 1884 r.

Strona głównaAukcje archiwalneAukcja Dzieł SztukiKupcy arabscy, 1884 r.
powrót
18
Jacek Malczewski | Kupcy arabscy, 1884 r.

Jacek Malczewski (1854 Radom - 1929 Kraków)

Kupcy arabscy, 1884 r.

olej, tektura, 36 × 50,5 cm
sygn. p. d.: J.Malczewski

na odwrocie wklejony certyfikat autentyczności z 1938 roku, wystawiony przez Dr. Stanisława Świerz-Zaleskiego kustosza Państwowych zbiorów sztuki na Wawelu Obraz pochodzi z podroży Jacka Malczewskiego na Bliski Wschód odbytej z Karolem hr. Lanckorońskim i prof. Marianem Sokołowskim w 1884 r.
Prezentowany obraz pochodzi z podróży w 1884 roku z hrabią Karolem Lanckorońskim. Była to ekspedycji archeologiczna do Grecji i Azji Mniejszej. „Trasa wiodła przez Wiedeń, Triest, wzdłuż albańskich wybrzeży Adriatyku, przez Pireus, wyspę Rodos, do Atalii – Turcji; w drodze powrotnej zwiedzili Ateny. Lanckoroński, z wykształcenia prawnik, wybitny mąż stanu, wytrawny mecenas, znawca i kolekcjoner sztuki, autorytet w dziedzinie archeologii i ochrony zabytków, zorganizował szereg wypraw do Azji Mniejszej. Jacek Malczewski poznał go w 1884 roku, kiedy to został zaproszony do majątku Lanckorońskich w Rozdole, a następnie zaangażowany jako rysownik-kronikarz (ale na prawach uprzywilejowanego gościa) do prowadzenia rysunkowego diariusza z wyprawy. Stworzył swoisty dokument służący mniej archeologii, bardziej natomiast ilustracji życia codziennego ekspedycji i jej uczestników, portretowanych z werwą i zamiłowaniem do anegdoty. Do wspomnień z tej podróży powracał Malczewski w okresie późniejszym jeszcze kilkakrotnie, malując między innymi w latach 1895–1900 nastrojową kompozycję olejną „Don Kichot” i „Sancho Pansa” (MNK), przedstawiającą w sposób żartobliwy Lanckorońskiego i samego artystę nad jeziorem Beysehir w drodze do Konya. Dla Malczewskiego, nieobojętnego — jak się okazało — na piękno antyku, wyprawa
ta stała się źródłem doświadczeń, obserwacji, przeżyć, które zaowocują dopiero kilka lat później w ikonografii jego malarstwa, wyraźnie inspirowanego mitologią grecką; to tam narodzą się w jego artystycznej świadomości postaci faunów, syren, centaurów, chimer. Owocem tej wyprawy była także wieloletnia przyjaźń Lanckorońskiego z młodym malarzem, dla którego ten wyrafinowany humanista stał się z czasem mecenasem i opiekunem. Malczewski często bywał w Rozdole, zwłaszcza w latach 1884–1905. (…) W Rozdole znajdowała się też olbrzymia, licząca ponad 200 obiektów, kolekcja rysunków Malczewskiego z lat 1884–1922 (Wawel), obejmująca zarówno prace z wyprawy na Wschód, jak i z pobytów w Rozdole (…).

Karol Lanckoroński świadczył artyście, niezwykle dyskretnie i rozsądnie, pomoc finanansową. Niekiedy nadpłacał honoraria, co zauważył Malczewski w liście, informując, iż otrzymał „ (...) o 200 florenów więcej niż to było ustalone”. (…). Z kolei w październiku 1888 roku Malczewski składał deklarację: „ (...) dług mój zaciągnięty u Pana w tym roku nie mogłem uiścić się z najmniejszej raty — ale zaręczam Pana Hrabiego, że z czas zacznę się wypłacać. (…) Według wspomnień Karoliny Lanckorońskiej, „Ojciec chwilami był wobec Malczewskie opiekuńczy jak wobec dziecka (...) dzielił ojciec te starania z panem Edwardem Raczyńskim. przemian brali Malczewskiego w opiekę w sprawach tego świata i »pożyczali« mu tego, cze mu było potrzeba. Nie można bowiem było zabezpieczyć pana Jacka na dłuższy czas, bo natychmiast wszystko wydawał...”.
Stafania Krzysztofowicz-Kozakowska, Jacek Malczewski. Życie i twórczość, 2015, wyd. Olesiejuk, s.11–12.

Jacek Malczewski Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, m.in. w pracowniach W. Łuszczkiewicza i J. Matejki oraz w paryskiej École des Beaux-Arts u E. Lehmanna. Był jednym z założycieli stowarzyszenia „Sztuka”. Od 1902 roku należał do Stowarzyszenia Artystów Polskich, był też członkiem wiedeńskiej Secesji. W latach 1897-1900 oraz 1910-1921 piastował stanowisko profesora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Wczesny okres twórczości artysty, nawiązujący do tradycji realizmu, zdominowany był przez tematy inspirowane polską poezją romantyczną i baśnią ludową oraz odwołujące się do martyrologii Sybiru. Z kolei zwrócił się ku symbolizmowi, tworząc własną, oryginalną emblematykę. Wykonał też liczne portrety, często nie wolne od symboliki i alegorii.
Czytaj więcej
Cena wylicytowana
50 000 zł
Zapytaj o obiekt
Chętnie odpowiemy na każde pytanie!
+48 58 550 16 05

Sopocki Dom Aukcyjny Sp. z o.o.

ul. Boh. Monte Cassino 43

81-768 Sopot

 

58 550 16 05

Licytuj on-line
dzięki naszej aplikacji!
Google PlayGoogle Playzobacz więcej
Newsletter
Dołącz do newslettera i bądź na bieżąco!
Zapisz się