• Opis
  • 37.
Wincenty Wodzinowski
1866 Igołomnia k. Miechowa - 1940 Kraków
Portret córki artysty – Wincentyny, 1931 r.

olej, płótno, 180 × 80 cm sygn. i dat. p. g.: W.Wodzinowski/1931 Kraków na odwrocie nalepki wystawowe z Salonu Warszawskiego z 1932 roku z opisem obrazu

Wincentyna była piątym dzieckiem Wodzinowskiego (po Wicusiu (tragicznie zmarłym w dzieciństwie), Andrzeju, Krystynie i Jędrku. Jej matka – Franulka – w momencie narodzin miała 48 lat – jak wspominała – Wielka to odwaga. Wicek chciał (…) Rosłam jako dziecko chude i blade, a matka nie wołała mnie po imieniu, lecz zapewne aby zabawić gości, nazywała mnie „Nędza Wyjątkowa”. (W. Wodzinowska-Stopkowa,Portret artysty z żoną w tle, Kraków 1989, s.52). Z czasem wyrosła na młodą piękną kobietę, w której kochali się młodzieńcy. Wodzinowski chętnie portretował swoje córki: czasem z wyciągniętymi modlitewnie rękami pozowałyśmy mu na przykład do obrazu religijnego (Ibidem, s. 156).
Prezentowany obraz został namalowany już w krakowskiej pracowni na ul. Długiej. Należy do wyjątkowych przestawień w twórczości malarza.

Estymacja: 35 000 - 40 000 zł
Cena wywoławcza: 25 000 zł
Wincenty Wodzinowski
1866 Igołomnia k. Miechowa - 1940 Kraków
Początkowo uczył się w Klasie Rysunkowej w Warszawie u W. Gersona, a w latach 1881-1889 studiował w SSP w Krakowie u I. Jabłońskiego, J. Matejki, F. Cynka i L. Löffera. Naukę kontynuował w latach 1889-1892 w Monachium u A. Wagnera. W 1892 r. powrócił do kraju i osiadł pod Krakowem w Swoszowicach. Malował portrety, obrazy religijne i alegoryczne, ale najbardziej interesowała go tematyka etnograficzna. Postrzegał wieś jako źródło odnowy społeczeństwa zepsutego przez miasto i jego kulturę. Jako jeden z pierwszych jeździł do podkrakowskich Bronowic, gdzie malował barwne sceny z życia chłopów. Owocem tych plenerów była wystawa ?chłopomani? w krakowskim TPSP, gdzie wraz z innymi artystami zaprezentował swoje prace inspirowane wsią. Przez całe swoje życie artysta pozostał wierny owej fascynacji ludowością. Z niezwykłym upodobaniem i humorem ukazywał wiejskie obyczaje i zabawy, umiejętnie podkreślając barwą i duktem pędzla żywiołowy charakter przedstawienia.